Antony and the Johnsons - Hope there's someone
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (8)
Ufam, że znajdzie się ktoś
Kto się mną zajmie
Po śmierci, gdy odejdę
Ufam, że znajdzie się ktoś
Kto wybawi moje serce
I przytrzyma, gdy opadnę z sił
Na horyzoncie majaczy zjawa
Jakże mogę zasnąć
Jakże złożyć głowę
Tak się boję tego miejsca
Pomiędzy światłem a nicością
Nie chcę być jedynym
Pozostawionym tam
Na horyzoncie majaczy człowiek
Chce, żebym legł w łożu
Jeśli padnę tej nocy do jego stóp
Pozwoli mi złożyć głowę
Więc ufam, że nie utonę
Ani nie porazi mnie światłość
I jak boski zesłaniec nie chcę iść
Do pieczęci rozdziału
Ufam, że znajdzie się ktoś
Kto się mną zajmie
Po śmierci, gdy odejdę
Ufam, że znajdzie się ktoś
Kto wybawi moje serce
I przytrzyma, gdy opadnę z sił
Who'll take care of me
When I die, will I go
Hope there's someone
Who'll set my heart free
Nice to hold when I'm tired
There's a ghost on the horizon
When I go to bed
How can I fall asleep at night
How will I rest my head
Oh I'm scared of the middle place
Between light and nowhere
I don't want to be the one
Left in there, left in there
There's a man on the horizon
Wish that I'd go to bed
If I fall to his feet tonight
Will allow rest my head
So here's hoping I will not drown
Or paralyze in light
And godsend I don't want to go
To the seal's watershed
Hope there's someone
Who'll take care of me
When I die, Will I go
Hope there's someone
Who'll set my heart free
Nice to hold when I'm tired